Poradnik dla mam cz.2

pexels-photo-325690

Załatw sobie wsparcie – jakiekolwiek – uprzedź partnera, że to też jego dziecko, poproś mamę/siostrę/koleżankę, żeby czasem ci pomogły – żebyś nie została z tym sama.

W ciąży niczym się nie stresuj, niepotrzebnie nie denerwuj, nie podbiegaj na autobus i nie spiesz się nigdzie; dbaj o siebie i nie martw się porodem – będzie dobrze – dziecko to teraz priorytet.

Jeszcze w ciąży wybierz się na szkołę rodzenia albo chociaż na bezpłatne warsztaty.

Jeśli będziesz mieć cc ze wskazań medycznych (np. przez dużą wadę wzroku) to dostaniesz skierowanie na dany dzień przed terminem porodu, a jeśli sn to czekasz aż dzidziuś sam zechce wyjść do 2 tygodni po terminie, a potem masz wywoływany poród naturalny.

Podkłady (do łóżka i do bielizny) zapewnia szpital (musisz się dowiedzieć czy tam gdzie chcesz rodzić też tak jest), mi przydały się tylko po wyjściu przez parę dni. Jak będziesz wybierać koszule do szpitala to weź poprawkę na biust, bo baaardzo rośnie. Do porodu, jeśli to będzie sn, najlepsza jest rozpinana koszula. Staniki – karmniki – warto kupić o rozmiar za duże. Dobrze kupić wcześniej miękkie do spania, a te sztywniejsze dobrać jak już się dziecko urodzi, a laktacja ustabilizuje.

Ile ciuszków kupić i czy warto te 56 cm czy większe?

Co do ciuszków to rzeczywiście na początek 56, ale może być też tak, że urodzi ci się maleństwo, więc warto mieć w zapasie 2 albo 3 ubranka 50, 52; więcej najwyżej dokupisz potem …

Tak naprawdę wystarczy 6 pajacy i 6 bodziaków z długim rękawem (lub krótkim – to zależy jaką masz temperaturę w domu) i do nich 2 razy spodenki ew. skarpetki i 2 czapeczki jeśli urodzisz na jesień lub w zimie to dwie lekkie po kąpieli i dwie ciepłe na dwór i jakiś kombinezon ciepły – jeśli jesteś tak wygodnicka jak ja, żeby prać raz na 1,5 tygodnia rzeczy dziecka, a możesz mieć i mniej bodziaków i pajacy i też sobie poradzisz, tylko będziesz częściej prać –  co do śpiochów to ja nie używałam wcale – ach i  pamiętaj, że trochę ciuszków dostaniesz przed porodem od zachwyconej rodzinki i znajomych

Pieluszki „0” są dla wcześniaczków. Dla dzieci urodzonych o czasie są „1”. Niektóre pieluszki odparzają/uczulają dziecko, więc dobrze mieć na początek pieluchy pampers, a potem eksperymentować z innymi.

Jak znaleźć idealny wózek i łóżeczko z materacykiem?

My mamy łóżeczko i materacyk z ikei i nie narzekamy, a wózek zależy od twoich potrzeb: czy mieszkasz w bloku, czy masz wózkownię, czy windę – bo dobrze, żeby był lekki jeśli masz go taszczyć po schodach, czy masz chodniki równe na ulicach czy wertepy, i wszystko trzeba wziąć pod uwagę…

Ja chustuje, ale na zakupy wole z wózkiem iść, a nosidła dopiero jak zacznie dziecko siadać – już się nie mogę doczekać…

Fotelik do 15 m.ż. (miesiąca życia) powinien być fotelikiem RWF czyli odwróconym tyłem do kierunku jazdy

Nie można się przejmować, że dziecko rozwija się wolniej lub szybciej od rówieśników – każde dziecko ma inne tempo rozwoju – jeśli będzie coś nie tak, to pediatra powinien to zauważyć i dalej pokierować sprawę

Warto sobie organizować „wychodne” z koleżankami. Bez dziecka i bez męża. Każdemu przydaje się taki mały reset.

Poradnik dla mam cz. 1

 

newborn-baby-feet-basket-161534

 

Jak wiadomo wiedza o tym co najlepsze dla dziecka spływa na matkę w dniu porodu i ona potem już wie najlepiej co najlepsze dla jej dziecka. Niestety tak nie jest, ale matki dalej się upierają, że wszystko wiedzą najlepiej – i bardzo dobrze – bo kto to wie lepiej niż matka? Ale ale czasem warto poczytać trochę, żeby nie wyjść na zupełną ignorantkę:

przy maluszku nie powinno się palić papierosów, nawet na spacerze (!);

karmiąc piersią mówimy nie alkoholowi – ew. piwo i wino bezalkoholowe więcej informacji TU, albo czekamy aż dziecko będzie jadło rzadko (gdy jest już tych parę godzin przerwy);

nie przegrzewamy dziecka – wystarczy ubierać o jedną warstwę więcej przez pierwszy miesiąc (kocyk to też warstwa);

nie bujamy w wózku – dlatego większość nowych wózków się nie buja, przez nadmierne bujanie dziecku wariuje błędnik, odpływa i zasypia – nie jest to zdrowe;

rozszerzamy dietę dopiero od 6 miesiąca – kiedyś były zalecenia, żeby od 4 miesiąca rozszerzać, ale teraz są inne;

chodziki, huśtawki, siedzonka dla dzieci niesiedzących to nie najlepszy pomysł; dziecko nie siada z powodu nie w pełni rozwiniętego kręgosłupa i nie należy siadania przyspieszać, żeby się nie nabawić wad kręgosłupa (podobno tylko chodziki-pchacze są ok);

spacerówka zamiast gondoli „bo gorąco”, gdy dziecko jeszcze nie siada, to też nie najlepszy pomysł, zakrywanie gondoli pieluchą tetrową też nie – bo „dzieć” się w środku ugotuje (lepszy będzie muślin), a na słoneczko też nie wystawiać, bo niezdrowo, a jeśli już trzeba to nasmarowane kremem z filtrem i w czapeczce, ale też nie każdy krem, bo filtr filtrowi nie równy (filtry apteczne/mineralne lepsze od drogeryjnych) więcej o tym poczytasz na srokao;

bujak tak samo jak fotelik samochodowy najlepiej używać do godziny dziennie (wiadomo, że fotelik czasem trzeba więcej, ale nie zaleca się, dobrze też robić przerwy po godzinie/dwóch, żeby dziecko też mogło się rozprostować);

wisiadła to samo zło dla bioder, nosidła stosujemy dopiero gdy dziecko siada, wcześniej tylko chustujemy;

warto sprawdzić skład swoich kosmetyków do makijażu – przecież tą twarzą przytulamy się do dziecka – dobrze to ogarnąć jeszcze w ciąży, bo potem nie ma na to czasu;

sprawdzamy roślinki na parapecie czy nie są aby toksyczne i czy coś się nie stanie gdy nasz maluszek poliże/zje listek/płatek takiego kwiatka;

zabawki najlepsze są te z atestami, wtedy mamy pewność, że nie będą zawierały ftalanów i innych „niedobrości” (są one odpowiednio droższe);

matka karmiąca mm (mlekiem modyfikowanym) nie jest gorsza od tej, która kp (karmi piersią), a cc (cesarskie cięcie) nie jest gorszym porodem od sn (poród siłami natury);

muzyka poważna jest lepsza dla rozwoju mózgu maluszka od telewizji;

ubranka bawełniane są lepsze od poliestrowych;

tak jak nie robi się tatuaży tak samo nie powinno się przekłuwać uszu niemowlakom;

nie wstawiajcie zdjęć dzieci szczególnie nagich lub w głupich pozach: nic co trafia do internetu nie ginie;

grające zabawki, szumisie i inne najlepiej sobie samemu przyłożyć do ucha i sprawdzić czy to na pewno przyjemność dla uszu dziecka;

paznokcie dobrze obcinać gdy dziecię śpi głębokim snem;

pamiętać o nosku dziecka, żeby był zawsze czysty – do tego służy aspirator;

pamiętać o sobie: szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko;

 

pexels-photo-235243

Ślub – shortcut

121CFQQ5ZM

Rzeczy do ogarnięcia:

budżet, data, sala, ilość gości, noclegi, kościół/USC, zaproszenia, transport pary młodej i gości, obrączki, świadkowie, wieczór panieński/kawalerski, pierwszy taniec, fotograf/kamerzysta, zespół, wodzirej, tort, wódka i inne alkohole, sukienka, buty, bukiet, fryzjer, kosmetyczka, makijażystka

Warto:

buty kupić wcześniej i zawczasu rozchodzić, wybrać się na próbny makijaż i fryzurę, zaplanować sobie pomoc (np. po odbiór bukietu rano), zawczasu wybrać się do kościoła (na rok wcześniej czasami są już zaklepane godziny)…

Ale najważniejsze to zadać sobie te pytania i na nie szczerze odpowiedzieć:

„Czy to na pewno ta osoba? Czy ja w ogóle chcę ślubu?”

Jeśli tak to powodzenia na nowej drodze życia 🙂

O0XSTF5R0Y

Czy ślub coś u nas zmienił?

Trudno powiedzieć. Mojego męża poznałam w 2008 roku, od 2009 jesteśmy parą, od 2010 mieszkamy razem, w 2015 się oświadczył, w 2016 pobraliśmy się, a w 2017 urodziła nam się córeczka. Mamy długi staż, a po podróży poślubnej byłam od razu w ciąży – tak naprawdę to dziecko wszystko zmieniło, a nie ślub.

Wpis powstał w pierwszą rocznicę mojego ślubu.

Z pamiętnika młodej mamy, czyli o poporodowym ciele

lazy-woman-laying-in-bed-picjumbo-com.jpg

 

Kobiety po porodzie potrzebują dużo wsparcia i to nie tylko odciążenia od obowiązków domowych, ale również wsparcia psychicznego. Nie wolno mówić im takich rzeczy, że poród przez cesarskie cięcie to nie jest poród (tak, należę do grona matek, które usłyszały, że nie rodziły), matka karmiąca mlekiem modyfikowanym to nie matka itp. Większość kobiet ma problem z zaakceptowaniem swojego ciała po porodzie, szczególnie sfery ud, brzucha i piersi.

Dopiero po zakupie dobrego stanika piersi nabierają kształtu i znów można się poczuć jak kobieta. Po porodzie matka czuje się jak wyżęta szmata. Brzuch potrzebuje paru miesięcy do powrotu do formy – mimo tej wiedzy i tak jest ciężko z tym żyć. Uda tracą wybitnie na wyglądzie.

Kiedyś kobiety pracujące w polu nie miały może takich wielkich, idealnych wyobrażeń kobiecego ciała, a teraz kiedy panuje nagość (po rewolucji seksualnej) i zafascynowanie seksem oraz nacisk na idealne ciało – dużo trudniej jest się odnaleźć i zaakceptować własne ciało.

Piszę to dwa miesiące po porodzie, kiedy brzuch dalej wygląda jak w drugim trymestrze, uda i tyłek są nieapetyczne, a piersi bez stanika ciążą i wyglądają już jak nie moje. Nie wiem czy nie będę musiała ich poprawiać skalpelem po skończeniu karmienia piersią. Na ciele w różnych miejscach wyszły rozstępy, których w ciąży jeszcze nie było. Nie sądziłam, że tak ich dużo wyjdzie po porodzie. Może nie rozmawiajmy już o ciele matki – nosiło małego szkraba przez dziewięć miesięcy i to nim należy się teraz zająć. Rety jak mnie już bolą plecy…

A może mówmy, ale nie oceniajmy? Ciało kobiety potrzebuje dwunastu miesięcy, żeby powrócić do poprzedniej formy. Wszystko w swoim czasie. Pamiętajmy, że wiele kobiet wpada w depresję poporodową, a ciało to jeden z czynników jej powstania.

Dziękuję za uwagę. Ludzie – więcej wyrozumiałości.

Tematy okołoporodowe

0IHHGNXUCH

Gdy samemu się przeżyje ciążę i poród zmienia się człowiekowi optyka. Aborcja przestaje być złem, gdy ciężko przechodzi się ciążę (aczkolwiek dalej bym się na to nie zdecydowała, ale nie mam już nic do kobiet, które się na to piszą). Poród przez cesarskie cięcie jest ulgą i błogosławieństwem dla kobiet o niskim progu bólu, choć wiąże się z tym wiele niewygód i wcale nie jest zupełnie lajtowo i kolorowo. Poród naturalny w domu (czy gdziekolwiek poza szpitalem) okazałby się śmiertelny dla mojej córki mimo wzorowej, wręcz podręcznikowej ciąży. Karmienie piersią w obliczu przeżytych dni walki o laktację nie wydaje się już być najprostszą rzeczą pod słońcem, a mleko modyfikowane zostaje oddemonizowane.

Zacznijmy od początku.

Torba do szpitala

W każdym szpitalu jest inaczej. Najlepiej zadzwonić do szpitala i zapytać co zapewniają, a co trzeba mieć swojego. W MSW w Bydgoszczy zapewnione są podkłady na łóżko, giga wkładki do majtek, ciuszki dla dziecka, rożek dla dziecka (położne zajmują się myciem maluszka, więc nawet nie trzeba mieć ręcznika dla dziecka). Co trzeba mieć swojego?

Mokre chusteczki do pupy dziecka, pieluchy, dwie tetry, majtki siateczkowe (bardzo ułatwiają życie, choć lekarze krzywo na nie patrzą), ręcznik dla siebie, szampon do kąpieli (polecam mini buteleczki turystyczne dostępne np w rossmanie, pasta i szczoteczka do zębów, ulubione kosmetyki, szczotka do włosów, klapki pod prysznic, klapki lub papcie do chodzenia po oddziale, koszula do porodu (najlepiej otwierana na całej długości), trzy koszule z możliwością karmienia, stanik do karmienia – wkładki laktacyjne (6 w zupełności wystarczy), cienki szlafrok, ubranko dla dziecka na wyjście. Miałam w zapasie jeszcze saszetkę tantum rosa do przemywania krocza, i pojemniczek ze spryskiwaczem, dwie butelki wody 0,5l do porodu z dzióbkiem, cukierki do ssania w czasie porodu i białą czekoladę ale mi się to nie przydało.

Warto też pamiętać o dokumentach: dowód osobisty, karta ciąży, wyniki badań z 3 trymestru, zalaminowana grupa krwi (żeby jej nie zabrali i nie wpięli do akt), skierowanie, jeśli takie mamy.

Łapki niedrapki odradzam.

Wyprawka

Dla dziecka na początek wystarczy kilka ubranek: pajace x5, śpiochy, półśpiochy, bluzka, spodenki, skarpetki x2, czapeczki x2, kombinezon na miesiące zimowe. Dobrze mieć też zapas soli fizjologicznej i gazików do przemywania oczu, pałeczek do uszu (czyścimy małżowinę i za uchem, nigdy kanalik!), chusteczek nawilżanych, podkładów na przewijak i wkładek laktacyjnych. Życie ułatwia elektroniczny katarek, ale wystarczy zwykła frida/katarek do czyszczenia noska oraz elektroniczny termometr sczytujący temperaturę z czoła w parę sekund, choć wystarczy najtańszy. Dobrze mieć nożyczki do paznokci i szczotkę do włosów z naturalnego włosia (do wyczesywania ciemieniuchy) Ze środków chemicznych ja staram się wybierać te najbardziej naturalne. Kąpiemy małą w olejku ze słodkich migdałów, mleku z muszli laktacyjnej lub w emoliencie. [muszle laktacyjne to fajna sprawa, aczkolwiek też nie są konieczne] Nacieramy małą olejkiem ze słodkich migdałów, olejem kokosowym lub bepanthenem (gdy jest wymagany). Do przewijania używamy mokrych chusteczek. Pieluchy wybieramy takie z paskiem, który się zabarwia, gdy dziecko ma mokro. Wozimy dziecko w wózku, foteliku samochodowym i przymierzamy się do noszenia w chuście. Korzystamy z przewijaka (z ikei, z organizerem munchkina), bujaczka (mimo iż byłam przeciwniczką tego ustrojstwa), maty edukacyjnej (tu też byłam przeciwna), łóżeczka-dostawki na kółkach (wiadomo z materacykiem, prześcieradełkiem i kocykiem, ale bez poduch i kołdry), wanienki (ze stelażem i termometrem do wody). Dobrze jest mieć bawełniany kocyk zamiast poliestrowego i pieluszki tetrowe. Pokazujemy małej czarno białe obrazki. Mała codziennie dostaje witaminę D z buteleczki z pompką co ułatwia życie i probiotyk dicoflor pomagający rozwinąć florę bakteryjną w brzuszku.

W szafce czeka nieużywany laktator elektroniczny, plastikowe nakładki na sutki, jedna saszetka mleka modyfikowanego. Aha non stop używam poduszki cebuszki do karmienia i kosza tommee tippee oddzielającego brudne pieluszki, żeby nie waniały – fajna sprawa, choć bez nich też można by się obejść. Do odpadnięcia kikuta pępowinowego używaliśmy octaniseptu. Początkowo do karmienia piersią korzystałam z aplikacji na telefon, dzięki temu wiedziałam, która pierś była ostatnio, jak długo karmiłam i jakie były przerwy między karmieniami. Dobrze mieć w domu kilka opakowań giga wkładek do majtek i jakieś podpaski.

Nie inwestowaliśmy w misia szumisia, są dostępne aplikacje z białym szumem na komórkę.

Największy jednorazowy wydatek to wózek dla dziecka. Warto się zorientować w cenach, wadze wózka, ocenach stabilności, zwrotności i określić swoje wymagania – nie istnieje jeden idealny wózek dla wszystkich. Przy wyborze fotelika samochodowego dobrze poczytać o ocenach bezpieczeństwa, bo niektóre foteliki składają się jak małe samochody w testach crashowych.

Nie polecam robienia zapasów pieluch, chyba, że od razu rozmiaru 3. Moje dziecko w ciągu miesiąca wyrosło z 1 i 2. Nie polecam też zapasów ubranek w rozmiarze 56, dziecko nie potrzebuje całej sterty ubrań w jednym rozmiarze, bo szybko wyrasta. Buciki niechodki to fanaberia. Dizajnerskie, modne wózki za 5 tysięcy to też fanaberia. Ale co kto lubi, wolność Tomku w swoim domku. Ochraniacze na łóżeczko, pluszaki, zabawki w łóżeczku to niebezpieczeństwo nagłej śmierci łóżeczkowej.

reka

Mój poród

Skurcze nie były ani regularne ani narastające. Naprawdę ciężkie do rozpoznania. Zdecydowaliśmy się jednak odwiedzić szpital, najwyżej zrobiliby mi ktg (co bardzo uspokaja) i puścili do domu, jak to się nam zdarzyło wcześniej. Tym razem po ktg nas zatrzymali. Skurcze zaczęły się nasilać. Przyjęli mnie na oddział. Znów podłączyli ktg. Zaproponowali rozluźniający prysznic w czasie którego odeszły mi wody – tego nie da się z niczym pomylić. Trafiłam na salę porodową. Zaczęły się skurcze rozwierające. To te najbardziej bolesne. Każda kobieta odczuwa je inaczej. Przy moim niskim progu bólu to była jakaś masakra. Człowiek wije się na łóżku, wpija paznokcie w obręcz łóżka, klnie na prawo i lewo najbrzydszymi słowami jakie zna i chce już mieć to za sobą. Każdy kolejny skurcz – bo znów byłam podłączona do ktg – to było wyzwanie. W dupie ma się co z ciebie wypływa czy krew czy kał i czym się rzyga. Przy kolejnej fali wymiocin położne się zafrapowały. Momentalnie przybiegło pięć piguł i oceniły na ktg, że coś jest nie tak. W przeciągu może trzech minut, może dwóch znalazłam się na sali operacyjnej i podpisywałam wszystkie zgody. Mąż o mały włos by nie zdążył z zestawem do pobierania krwi pępowinowej. Dostałam znieczulenie podpajęczynówkowe i po chwili się odprężyłam. Rozcięli mi brzuch -czego się nie czuje- i wyjęli maleństwo. Miałam wrażenie jakby mi serce z korzeniami wyciągnęli – to było nieprzyjemne doświadczenia. A chwilę potem pokazali dzieciaczka, a potem zabrali i dali tatusiowi do kangurowania. Zszyli nie wiem kiedy i było już po porodzie. Kazali głowy nie podnosić przez 12 godzin, bo może to spowodować półroczne migreny. Po sześciu mogłam się napić. Po 12 mnie spionizowali. Od przyjęcia na oddział do decyzji o cc minęły trzy godziny. Były to najgorsze trzy godziny w moim życiu. Bólu nie da się do niczego porównać – może do obdzierania ze skóry, albo masakrowania piłą mechaniczną – nie wiem, bo nie miałam takich doświadczeń. Pamiętajmy jednak wciąż, że każda kobieta to inaczej odczuwa. Ja doszłam ledwo do trzech cm rozwarcia z 10 wymaganych do porodu naturalnego, natomiast moja siostra mając trzy cm jeszcze siedziała spokojnie na krześle czekając aż sala porodowa się zwolni. Nie pomagała mi ani muzyka relaksacyjna ani świeczki miodowe, półmrok i ćwiczenia oddechowe. Może trochę uspokajał miarowy głos męża odczytującego z ktg nadchodzące i kończące się skurcze. A co się stało, że było cc? Córeczka owinęła się pępowiną wokół szyjki. Zaczęło jej spadać tętno. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby położna tego nie zauważyła. Pisząc to mam łzy w oczach. Albo gdybym chciała rodzić w domu, albo gdziekolwiek poza szpitalem.

Rady dla przyszłych matek

Dacie sobie radę, wszystko jest do przeżycia. Nie bójcie się bo strach i tak nic nie da, a może tylko pogorszyć sprawę. Nauczcie się dobrze relaksować – to naprawdę ważne. Aha no i ufajcie instynktowi.

Gadżety dla ciężarnej / Gadgets for a pregnant woman

pexels-photo-219581

Bezpłatne aplikacje na telefon:

(z których ja korzystałam i które polecam)

Asystent Ciążowy, Moja ciąża, Będę mamą by Falvit, Sprout – Ciąża,

Kid Scanner – aplikacja połowicznie płatna – część dotycząca produktów zakazanych, niewskazanych, obojętnych i polecanych dla kobiet w ciąży jest bezpłatna cały czas, natomiast dodatkowe opcje są już płatne (zawsze warto też sprawdzić w innym źródle dlaczego dana substancja jest odradzana w czasie ciąży, a nie podążać ślepo za aplikacją);

Forum BabyBoom – forum z którym się naprawdę zżyłam (Fora ciążowe – > Przyszłe mamy – > Wybieramy miesiąc planowanego rozwiązania według daty ostatniej miesiączki);

Fb – grupy dedykowane – trudność polega na tym, żeby znaleźć grupę „normalnych” kobiet, które nie będą wymagać codziennej aktywności i skanu karty ciąży… no i trzeba zawczasu się zapisywać, bo szybko stają się grupami tajnymi dla niewielkiej ilości członków – co kto lubi…

Uwaga! W razie problemów, niepokojących oznak czy czegokolwiek co jest nie tak jak powinno warto mieć pod ręką kontakt do swojego lekarza prowadzącego ciążę! Fora internetowe nie powinny być pierwszym miejscem na zadawanie pytań odnośnie niepokojących objawów.

Gadżety:

Niezbędne:

Adapter do pasów – od samiutkiego początku do samego końca okazał się niezbędny. W razie wypadku przy jego używaniu pasy nie powodują poronienia. Jeżdżenie bez zapiętych pasów, albo z zapiętym tylko górnym (słyszałam o takich przypadkach, gdy ciężarna na dolnym pasie po prostu siadała) to skrajna nieodpowiedzialność i narażenie się na utratę życia siebie i dziecka. W 9 miesiącu w ogóle zrezygnowałam z prowadzenia auta, ponieważ odległość między schowkiem pod kierownicą z poduszką powietrzną, a brzuchem nie wynosił 25-28 cm, a to minimum, żeby poduszka nie uszkodziła dziecka w brzuchu. Warto wiedzieć, że 1/3 zdarzeń drogowych ma miejsce w odległości około 1,5 km od miejsca zamieszkania*, a w sumie aż ponad połowa w odległości 8 km** więc całkiem sensownie jest wydać te złotówki (nowy ok 150 zł, wypożyczenie 25 zł/za miesiąc) i zapinać się na wszelki wypadek;

[* Źródło: churchill.com, za: http://moto.onet.pl/aktualnosci/wiekszosc-wypadkow-blisko-domu/rqry0 ** Źródło: The National Highway Traffic Safety Administration , za: http://moto.onet.pl/aktualnosci/wiekszosc-wypadkow-blisko-domu/rqry0]

Ciuchy ciążowe – dobrze kupować takie, które mają od razu ułatwienia do karmienia piersią,  są lekko oversize’owe, a mogą się przydać na dłużej niż tylko na 9 miesięcy…, dobrze jest mieć też jedne buty lekkie, wygodne i o rozmiar większe; nie warto kupować za wiele ciuchów, przy niektórych „małych” brzuchach może wystarczyć pożyczenie części garderoby od koleżanki, ew. od męża;

Nie aż tak niezbędne:

Piłka gimnastyczna – pomaga na bóle spojenia i na krzyż, można wykonywać dozwolone ćwiczenia z jej pomocą;

Prądy TENS – prądy, które pomagają rozluźnić mięśnie przy kręgosłupie i krzyżu, lekko szczypią, ale pomagają. Można ich używać również przy samym porodzie;

Poduszka rogal – nie jest obowiązkowa, ale pomaga na wczesne bóle kręgosłupa, gdy ciało jeszcze się nie przyzwyczai do dodatkowych kilogramów; niektórym kobietom pomaga również w końcówce ciąży, ja z niego zrezygnowałam w 8 miesiącu zupełnie, bo nie spełniał swojej roli, ale przedtem się przydawał;

Detektor tętna płodu (koszt od ok. 100 zł) – od 12 tygodnia ciąży można posłuchać bicia serca płodu, bardzo uspokaja – szczególnie gdy ciężarna się niepokoi, że poroni;

Kremy na rozstępy – ich nazwa to błąd logiczny – żaden krem nie spowoduje, że rozstępy nie powstaną. Brzuch i inne wrażliwe okolice można co najwyżej nawilżać i mieć nadzieję, że rozstępów będzie mniej niż by było przy nie używaniu niczego. Warto czytać składy i je rozumieć. Warto poczytać o tym np. na blogu: srokao. Ja używałam musteli i bio-oila, a gdy poczytałam o składach, to z musteli zostawiłam sobie tylko olejek, a resztę wyrzuciłam razem z bio-oilem. Potem stosowałam palmersa, który też nie jest najgorszy, ale też nie najlepszy, a na końcu tylko naturalne kosmetyki takie jak olejek ze słodkich migdałów;

Kremy na sutki – najlepsze te zawierające w składzie 100% lanoliny – do stosowania w ostatnim miesiącu ciąży (mają „przygotować” brodawki do karmienia);

Herbatka z liści malin, daktyle, figi – podobno mogą przyspieszyć i/lub ułatwić sam poród – do stosowania w ostatnim miesiącu ciąży;

Suplementy diety, witaminy – zależy od naszych niedoborów, przy zdrowej, zróżnicowanej diecie nie ma potrzeby nic stosować (tylko kwas foliowy, ale go tylko przed poczęciem i na samym początku ciąży);

Niepotrzebne:

Domowy zestaw do KTG – dostępny w wybranych szpitalach i przy zdecydowaniu się na przechowywanie krwi pępowinowej; zupełnie niepotrzebny gadżet;

Pasy ciążowe i po-ciążowe – odradzane przez fizjoterapeutów – sama nie stosuję i nie będę stosować;

Mini apteczka:

Na zgagę: rennie i rekomendacja zasypiania na lewym boku ;

W razie przeziębienia:

-na katar: woda morska;

-na gardło: syrop domowej roboty (dwie cebule, dwie cytryny, dwa ząbki czosnku, dwie łyżki miodu), prenalen: syrop, tabletki, napar z lipy na noc, nacieranie zewnętrzne amolem, przy ciężkim kaszlu tantum verde (tak wiem, jest na alkoholu – mimo wszystko),

-na wysoką temperaturę (powyżej 38 stopni): paracetamol;

Na bóle przepowiadające: no-spa i rekomendacja żeby wziąć prysznic, a jeśli nie przechodzą to może nie są to już tylko skurcze przepowiadające?

Inne:

Szkoły rodzenia, Bezpłatne kursy – przed pierwszym dzieckiem warto. Byłam na dwóch bezpłatnych kursach: bezpieczny maluch i mamo to ja. Bezpiecznego malucha, a dokładniej panel/szkolenie z ratownikiem medycznym mogę polecić każdemu, żeby nauczyć się jak wykonuje się pierwszą pomoc noworodkowi w razie zakrztuszenia i bezdechu. Na szkołę rodzenia wybraliśmy się dopiero w połowie 8 miesiąca – warto posłuchać od położnych jak poród wygląda w praktyce i jak można się do tego przygotować;

Przechowywanie krwi pępowinowej – decyzję o tym należy podjąć jeszcze przed porodem i skontaktować się z doradcą; tak, zdecydowałam się na to;

Książki o ciąży i porodzie – nie polecam i nie odrzucam – mi wypełniły czas oczekiwania, ale niezbędne to one nie są; żadnej z nich sama nie kupiłam;

Sesja zdjęciowa z brzuszkiem – co kto lubi; mi to do szczęścia potrzebne zupełnie nie było;

 

adult-baby-background-bump-41286

+++

 

Free mobile applications:

Pregnancy Assistant, My pregnancy, I’ll be a mom by Falvit, Sprout – Pregnancy, Kid Scanner (it’s about food recommended and not recommended for pregnant); BabyBoom Forum, FB- dedicated groups;

Warning! Forums and other internet pages should be second source of our health knowledge. First one should be always a call to your doctor!

Gadgets:

Most wanted:

Adapter to seat belts – important thing; it’s not recommended to drive a car when your belly is less than 25-28 cm from the airbags!

Maternity clothes – good to buy these which facilitate breastfeeding – they will be useful longer than 9 months

Not so necessary:

Exercise ball – helps on back pain;

TENS currents – also helps on back pain;

The fetal heart rate detector – you can listen a fetal heartbeat since 12 weeks of pregnancy;

Pillow twirl – helps on back pain;

Creams for stretch marks – it’s a logical error. They don’t prevent stretch marks! They can only lower their amount and depth – it’s inheritable – we don’t have real influence on this;

Creams for nipples – if you choose it – the best are these with 100% lanolin;

Raspberry leaves tea, dates, figs – supposedly improve the delivery, on earlier stage of pregnancy can cause miscarriage;

Diet supplements, vitamins – varied on our diet (only folic acid is necessary on early stages of pregnancy);

Unnecessary:

Home KTG – unnecessary gadget;

Maternity belts and after-pregnancy belts – aren’t recommended by physiotherapists – so i don’t use it and also don’t recommend it;

 

Mini first aid kit:

in case of heartburn: Rennie and sleeping on left side

in case of cold: sea water for runny nose, homemade syrup for throat (two onions, two lemons, two cloves of garlic, two tablespoons of honey – drink one spoon twice a day), prenalen syrup, prenalen tablets, linden tea before sleeping, external rubbing with Amol, tantum verde for heavy cough;

in case of high temperature (over 38 degrees Celsius) – paracetamol

in case of contractions – no-spa or take a shower or maybe it`s just time?

Other:

Childbirth courses, School of childbirth – I recommend it on your first pregnancy – especially courses with first aid for newborn (choking and apnea);

Cord blood storing – you should make a decision if you wanna do it or not before delivery;

Literature about pregnancy – not so needed;

Photo session with a belly – if you want; not so needed;

Kofeina / Caffeine

coffe

Kofeina występuje w:

-kawie (również bezkofeinowej), lekach przeciwbólowych, lekach odchudzających

-napojach energetycznych, gazowanych, herbacie, lodach

-czekoladzie, kakao, gumach do żucia, produktach o smaku czekolady, kawy, guaranie, yerba mate, produktach ziołowych

Plusy:

wspomaga koncentrację,

pozwala uwolnić stres,

pobudza mózg, łagodzi napięciowe bóle głowy i migrenę,

może zredukować ryzyko i opóźnić wystąpienie objawów choroby Alzheimera,

obniża ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona,

przyspiesza metabolizm

Minusy:

uzależnia,

wywołuje nerwowość, niepokój, rozdrażnienie,

powoduje odwodnienie, nadmierne pocenie się i drżenie rąk,

jest przyczyną kłopotów ze snem,

zwiększa poziom cukru we krwi,

wywołuje kołatanie serca, nasila dolegliwości wieńcowe,

zwiększa wydalanie wapnia i magnezu, ogranicza wchłanianie magnezu

pogłębia chorobę wrzodową żołądka i chorobę refluksową,

może utrudniać zajście w ciążę

Kofeina, a ciąża

Możliwe skutki przyjmowania dużej ilości kofeiny w ciąży:

-niekorzystny wpływ na układ nerwowy ciężarnej,

-podwyższone ciśnienie ciężarnej i dziecka i przyspieszony oddech dziecka

-dolegliwości żołądkowo-jelitowe (zgaga, mdłości, podrażnienia żołądka)

-częstomocz

zakłócenia w łożyskowym przepływie krwi i upośledzenie transportu substancji odżywczych do płodu poprzez wzrost stężenia katecholamin

-nieprawidłowy wzrost płodu

rozszczep wargi, wady kończyn, przegrody międzykomorowej serca, zespół Downa

-pobudza organizm dziecka, którego niedojrzała wątroba nie potrafi sobie jeszcze z nią poradzić

-niska masa urodzeniowa co stwarza ryzyko wystąpienia nieprawidłowości i kłopotów zdrowotnych

-przedwczesny poród

-poronienie

Zalecana „bezpieczna” dawka dla kobiet w ciąży i karmiących to 300 mg (ok 2-3 filiżanki niezbyt mocnej kawy), a dla pozostałych ludzi to 600 mg.

Dawka śmiertelna to prawdopodobnie ok 150-192 mg na kg masy ciała.

Warto wiedzieć, że kofeina przenika przez łożysko oraz przez mleko matki.

„Ogólnie trudno o jakieś twarde dane z życia prenatalnego bo nikt nie odważyłby się prowadzić badań klinicznych na ciężarnych. Wszystko co wiemy pochodzi raczej z wnioskowania i korelacji. Są tez doniesienia, ze płód nie radzi sobie z przetwarzaniem nawet najmniejszej dawki kofeiny”

(Za: http://hpba.pl/kofeina-w-ciazy/)

„Nikt nie powie, że picie [kawy] w ciąży jest w 100% bezpieczne, bo tej pewności nie ma. Nikt raczej nie zaryzykuje doświadczalnego sprawdzania, czy kobiety w ciąży mogą pić kawę i jaka maksymalna dawka kofeiny jest dla ich dziecka bezpieczna.”

(Za: https://parenting.pl/portal/czy-w-ciazy-mozna-pic-kawe)

+++

kawa2

Caffeine

It’s in:

-coffee, tea, cocoa, guarana, yerba mate, herbal products

-painkillers, weight loss drugs

-energy and carbonated drinks,

-ice-cream, chocolate, chewing gum chocolate & coffee – flavored products

Pros:

increases concentration

helps release stress,

stimulates the brain, relieves tension headaches and migraine

reduces the risk and delay the onset of symptoms of Alzheimer’s disease

reduces risk of Parkinson’s disease

speeds up metabolism

Cons:

it’s addictive

causes nervousness, anxiety, irritability

causes dehydration, excessive sweating and shaking hands

causes trouble sleeping

increases the level of sugar in the blood

causes palpitations, increases coronary ailments

increases the excretion of calcium and magnesium and reduces the absorption of magnesium

increase gastric ulcer and reflux disease

can make it difficult to become pregnant

Caffeine & Pregnancy

The possible effects of taking large amounts of caffeine during pregnancy:

-bad effect on the nervous system of the pregnant

-increased venous pressure on both pregnant and the child, baby’s breath quickened

-gastrointestinal ailment (heartburn, nausea, irritation of the stomach)

-pollakiuria

-abnormalities in bearing blood flow and impaired transport of nutrients to the fetus through the increased concentration of catecholamines

-incorrect fetal growth

-cleft lip, limb defects, septal heart defects, Down syndrome

-stimulation the child’s body, which immature liver can’t cope with

-low birth weight which poses the risk of irregularities and health problems

-premature childbirth

-miscarriage

The recommended „safe” dose for pregnant and lactating women is 300 mg (about 2-3 cups of not so strong coffee) and for the others it is 600 mg.

Deadly dose is probably about 150-192 mg per kg body weight.

It’s good to know that caffeine crosses the placenta and through breast milk.

„In general, it is difficult for hard data from prenatal life because no one would dare to conduct clinical trials on pregnant women. Everything we know comes rather from the application and correlation. There are also reports that the fetus can not handle the processing of even the smallest dose of caffeine”

(source: http://hpba.pl/kofeina-w-ciazy/)

„Nobody can say that drinking [coffee] in pregnancy is 100% safe, because the confidence is not there. No one is unlikely to risk an experimental check whether pregnant women can drink coffee and what the maximum dose of caffeine is safe for their child”

(source: https://parenting.pl/portal/czy-w-ciazy-mozna-pic-kawe)